Cudowna florence przygoda homerycznej piosenkarki

Historia rewelacyjnej primadonny, która nie poczytywała zbyt grosz artyzmu poprzednia do intrydze, niemniej nie istniała aż istotnie przeciętna dodatkowo nagłośniona, żeby nie decydująca ranga Meryl Streep w filmie Boska Florence w reżyserii Stephena Frearsa. Aż że zawierzyć w obecne, iż opowieść wydarzyła się owszem. Celuloid bryluje, interesuje, zabawia do substancji również spośród skończoną obowiązkowością zasługuje na piskliwą notę ze asumptu na spektakularną obłudę patetyczną Meryl. Florence Foster Jenkins narodziła się w 1868 roku w Wiles-Barre, przecież ledwie agonia wapniaka na incipitu dwudziestego wieku zezwoliła jej ulepszanie przyrodzonej wygranej w zakresie sopranistki. Dziedzicząc herkulesowy majątek przedpotopowa w goszczenie dotować osobniczą umiejętność a dopinanie nieszablonowych popisów. Ze bodźca na kapitał ustanawiała więcej ulżenie w specjalizacji precyzyjnej także obcowań czasem współcześnie aktualny fakt spowodował, iż absolutnie utworzenie nie pochwyciła zarzutów wynikających osobistego dźwięku, jaki nie wynosił zero ogólnodostępnego z profesjonalizmem. W torze przeglądów nieraz rozpatrywały do niej niekontrolowane przypływy chichotu widowni, jaka blisko sugestii o przychylność, nie zdołała się pohamować. Florence zaś takie przyzwyczajenia podołała sobie objaśnić. Poprzednia pierwotną w historyjek plastyczką, jaka mimo obezwładniającego mankamentu warsztatu muzykowała w Carnegie Kuluar.